Organizacja pracy Strategia i rozwój

Artysta na swoim, czyli praca na własnych zasadach cz. 4 Zanim zostaniesz freelancerem

10 listopada, 2021

Już wiesz, że bycie nieskrępowanym etatem artystą to coś dla Ciebie? Przebierasz niecierpliwie nogami na samą myśl o pracy bez paskudnego szefa lub dyrektora nad głową? Wspaniale, ale na razie wstrzymaj konie, bo jest jeszcze kilka rzeczy o których warto pomyśleć zanim podejmiesz decyzję o rzuceniu bezpiecznego etatu.

Przed Tobą kolejny wpis z cyklu Artysta na swoim. Jeśli nie czytałeś poprzednich, sprawdź czy nie ominęło Cię coś ważnego:

Dzisiaj chcę zwrócić Twoją uwagę na rzeczy, o które warto zadbać, przechodząc na swoje.

W ostatnich latach coraz więcej moich znajomych artystów decyduje się rozkręcać swoją dodatkową działalność na boku. Po powrocie z filharmonii, w weekendy, pomiędzy zleceniami. I super. Trzymam za nich kciuki. Ale też bardzo się cieszę, że są tak ostrożni w swoich działaniach. Nie rzucają wszystkiego z dnia na dzień pod wpływem entuzjazmu nowym pomysłem na biznes. I chwała im za to!

Wiesz dlaczego? Bo większość z tych pomysłów zwyczajnie nie wypali. Z wielu powodów. Ich autorzy często nie są przygotowani do ich realizacji, nie zrobili rozeznania rynku, nie wiedzą jaką mają konkurencję. Ba, nie wiedzą nawet jak sami chcą być postrzegani. Marka, identyfikacja wizualna, strategia – to dla nich obce słowa. Myślę, że bardzo szybko mogliby się wypalić i zrezygnować z jakichkolwiek nowych inicjatyw, widząc że ich świetny pomysł zaczyna rujnować domowy budżet. Natomiast działając po godzinach wszystkiego stopniowo się nauczą i być może za kilka lat będą rzeczywiście gotowi porzucić bezpieczne posady, bo ich pomysły zaczną przynosić realny zysk. A część z nich pewnie porzuci swoje pomysły na rzecz czegoś jeszcze innego. Jest to może wolniejszy proces, ale przede wszystkim BEZPIECZNY. A poczucie bezpieczeństwa to coś, co w pewnym momencie w życiu ceni się bardzo, jeśli nie najbardziej 🙂

A zatem, o czym musisz pamiętać zanim zostaniesz freelancerem?

1. Określ dokąd zmierzasz

Jesteś teraz w jakimś punkcie swojego życia. Powiedzmy że jest to punkt A. Zastanów się, gdzie jest punkt B – gdzie chcesz być za kilka lat? Jak wyobrażasz sobie swój przykładowy tydzień pracy za np. 10 lat? Ile zarabiasz? Jak dużo pracujesz?

Żeby pomóc Ci określić swój kierunek, przygotowałam dla Ciebie pewne ćwiczenie. Na samym dole tego artykułu znajdziesz PDF, a w nim kilka pytań. Poświęć przynajmniej kilka minut i spróbuj na nie odpowiedzieć. Dzięki temu dowiesz się, gdzie widzisz się za te kilka lat i czy to, czym aktualnie się zajmujesz zawodowo, może Cię do tej wizji przybliżyć. Jeśli dobrze przemyślisz każde pytanie, odpowiedzi mogą zaskoczyć nawet Ciebie samego 🙂 Wydrukuj ten PDF i zapisz swoje odpowiedzi. Za jakiś czas możesz do nich wrócić i sprawdzić co się zmieniło, czy przybliżyłeś się do swojej wizji, czy nadal właśnie tam widzisz się za kilka lat.

2. Jak dotrzeć do celu, który sobie określiłeś?

Wiesz już gdzie chcesz się znaleźć za kilka lat. Na tym jednak nie koniec. Teraz pomyśl, co może Cię do tego przybliżyć? Wyznacz sobie duże kroki milowe, a następnie podziel je na mniejsze. Drobne cele osiągniesz łatwiej i szybciej, a nawet one zdecydowanie zbliżą Cię do Twojej wymarzonej sytuacji, będą Cię prowadzić w wyznaczonym kierunku.

3. Zrób research

Masz już pomysł na siebie. Wiesz kim chcesz być i jak chcesz do tego dotrzeć. Świetnie! Pora w takim razie poznać swoją konkurencję. Z kim będziesz musiał rywalizować* zawodowo? (*Rywalizacja nie zawsze jest tu odpowiednim słowem, czasem współpraca ze swoją konkurencją przynosi duże korzyści :))

Poznaj dobrze swoją branżę. Spróbuj dowiedzieć się, co i za ile oferuje Twoja konkurencja. Pomoże Ci to wyceniać Twoją pracę i dobrze się wkomponować w istniejący już rynek.

4. Strategia, strategia i jeszcze raz strategia

To jest słowo klucz. Często słyszę „Edyta, wszędzie w kółko wszyscy trąbią o tej strategii, a ja nie rozumiem po co na co to komu!”. Bez tego ani rusz. Serio. Improwizacja w biznesie rzadko kiedy przynosi korzyści. Musisz wiedzieć kim chcesz być, jakie są Twoje mocne strony, jakie masz słabości, jakie są dla Ciebie opcje w Twojej branży. Strategia przyniesie Ci KONSEKWENCJĘ Twoich działań. Tak jak w swojej twórczości pewnie lepiej czujesz się w jakiejś konwencji, konkretnym stylu, tak i tutaj warto wypracować jeden spójny kierunek i sposób komunikacji z odbiorcami.

A no właśnie, odbiorcy!

5. Zbadaj kim są Twoi odbiorcy

Nie ma znaczenia, czy planujesz projekt artystyczny i chcesz dotrzeć do swojej publiczności, czy też planujesz pozaartystyczny biznes i szukasz klientów. Warto ich doprecyzować. Nie tylko kim są, skąd pochodzą, ile mają lat, w jakim języku mówią. Skup się na tym, jakich wartości poszukują. O czym marzą, czym się interesują, co sprawia im przyjemność, czy możesz zaoferować im coś, co rozwiąże ich problemy?

6. Naucz się pozytywnie i twórczo myśleć

Bycie artystą w Polsce nie jest łatwe i wszyscy dobrze o tym wiemy. Nigdy nie było lekko, a po pandemii jest jeszcze trudniej. Ale sytuacja gospodarcza i mentalna w naszym kraju jest czymś poza Twoim wpływem działania. Nie zmienisz tego, a przynajmniej nie w pojedynkę.* Więc albo możesz narzekać jak jest źle, albo sprawić żeby Tobie bycie artystą się opłacało. Porzuć pesymizm i weź sprawy w swoje ręce. Pozytywnego myślenia można się stopniowo nauczyć. A razem z nim przychodzi myślenie twórcze i masa pomysłów na siebie i swoją karierę artystyczną.

*Prawda jest taka, że jak najbardziej możemy a nawet musimy zmieniać myślenie innych ludzi o nas artystach. Ten blog powstał m.in. właśnie po to, żeby pokazywać innym że tworzenie sztuki to też praca oraz po to, żebyśmy my, artyści mobilizowali się i uczyli myśleć o naszej branży w biznesowy sposób. Dlatego bardzo się cieszę, że tu jesteś. Jeśli wiesz, że Twoi znajomi też powinni poznać tę stronę, podeślij im konkretny artykuł lub poleć śledzenie moich profili w mediach społecznościowych.

7. Pokaż się jako profesjonalista

Jeśli zadbasz o swoją strategię, zdefiniujesz swoich odbiorców i konkurencję, na pewno będziesz mieć już w swojej głowie to, jak chcesz być widziany przez innych. Można w różny sposób kreować swoją markę osobistą, ale zawsze mile widziany jest profesjonalizm. Cenimy profesjonalistów i oczekujemy tej cechy zawsze, gdy komuś płacimy. Bez znaczenia, czy chodzi o przyrządzenie posiłku w restauracji, naprawę zlewu czy stworzenie strony internetowej. Dlatego tak ważne jest, żebyś od początku przedstawiał się w profesjonalny sposób. Nawet jeśli nie czujesz się jeszcze do końca pewnie, drżą Ci ręce przy odpisywaniu na wiadomość od potencjalnego klienta, nie daj tego po sobie poznać. Zachowuj się i prezentuj dokładnie tak, jak chcesz żeby ludzie Cię odbierali. Oczywiście nie chodzi o to, byś udawał kogoś, kim nie jesteś. Raczej o to, żebyś pokazywał się takim, jaki chcesz być, do czego dążysz.

8. Sprecyzuj swoją niszę

Pomyśl, czy jakieś Twoje umiejętności wyróżniają Cię spośród konkurencji. Warto poświęcić temu dłuższą chwilę i dokładnie przeanalizować swoje mocne strony. Każda taka wyjątkowa rzecz, która w dodatku sprawia Ci przyjemność, to Twój główny atut i warto pomyśleć, w jaki sposób wykorzystać ten potencjał biznesowo.

9. Określ swoje braki

Zastanów się, jakich jeszcze umiejętności brakuje Ci, żeby osiągnąć cele, które założyłeś kilka punktów wyżej. Może to rzeczy zupełnie nowe, np. promocja, obsługa mediów społecznościowych, nowy język obcy. A może potrzebujesz podnieść swoje kwalifikacje w czymś co już potrafisz? Nie bój się inwestować w e-booki, kursy online, szkolenia czy nawet studia podyplomowe. Taka inwestycja zwróci się z nawiązką. Pamiętaj, że ten kto się nie rozwija, wcale nie stoi w miejscu. Cofa się, bo wszystko inne pędzi do przodu, w tym Twoi konkurenci.

10. Przygotuj się finansowo

Każdorazowo planując nowy projekt, czy to biznesowy czy artystyczny (a najlepiej 2 w 1 ;)), zawsze przelicz, jakie koszty musisz ponieść zanim zaczniesz zarabiać, a także ile czasu potrzebujesz żeby poniesiony koszt się zwrócił. Dopiero wtedy zaczynasz realnie zarabiać.

Jeśli planujesz też porzucenie etatu, zadbaj o pieniądze na własne utrzymanie na czas, kiedy będziesz odpalać swój nowy pomysł na siebie. Powinny to być środki na przynajmniej 3 miesiące. Dzięki temu będziesz mieć czas na rozbieg, bez stresu o to, z czego zapłacić rachunki i zrobić zakupy.

11. Uwierz w siebie

Brzmi banalnie, co? Może i tak, ale bez tego ciężko będzie Ci się przebić. To Ty będziesz ludziom oferować swoje umiejętności, więc musisz wierzyć w to, że są dobre. Najlepsze. Nikt nie zrobi tego lepiej niż Ty. Jeśli będziesz ciągle przepraszać i wątpić w siebie to inni też w Ciebie nie uwierzą.

Słyszałeś o czymś takim jak syndrom oszusta? To ten głos w Twojej głowie, który Ci mówi, że nie jesteś dość dobry. Paskudny doradca! Też z nim ciągle walczę, ale pocieszam się, że nie jestem odosobnionym przypadkiem. Jeśli chcesz dowiedzieć się o nim więcej, zajrzyj tu: KLIK.

Podsumowanie

Jak widzisz, przejście na swoje nie jest wcale takie proste. Trzeba przemyśleć i ułożyć w głowie wiele rzeczy, zanim przejdziesz do czynu. W tych sprawach nie polecam improwizacji. Warto jednak zrobić ten krok, bo daje masę nowych możliwości.

Takie rzeczy jak strategia, poznanie swoich odbiorców i konkurencji, określenie budżetu, nie tylko sprecyzują i uporządkują Twój pomysł na siebie. Przydadzą się też przy zdobywaniu grantów czy dofinansowania na Twój projekt. Spójna, dopracowana koncepcja pomaga dobrze wypełnić wniosek i zdobyć uznanie oceniającego.

Nie zapomnij o pobraniu karty do samodzielnej pracy 🙂

Sprawdź także

Brak komentarzy

Skomentuj