Inne Organizacja pracy

Miejsce pracy – jak znaleźć pracownię artystyczną?

16 lutego, 2022

               Praca artysty ma to do siebie, że często wymaga całego arsenału narzędzi, materiałów, specjalistycznego sprzętu. O ile kompozytor, grafik czy pisarz mogą od biedy zaszyć się gdzieś jedynie z laptopem (a i to nie zawsze!), o tyle malarz, projektant ubrań czy rzeźbiarz już niekoniecznie. Potrzebna jest pracownia. Najlepiej jeszcze z konkretnym metrażem, żeby móc przechowywać swoje dzieła i w ciekawym otoczeniu, które będzie inspirować i pozwalać w ciszy skupić się na pracy.

               Jeśli masz możliwość wygospodarowania w swoim domu czy mieszkaniu osobnego pokoju na pracownię to jesteś szczęściarzem! Zdecydowana większość artystów musi szukać takiego miejsca gdzieś indziej. Dziś chcę podrzucić kilka pomysłów właśnie na to, w jaki sposób znaleźć sobie miejsce na pracownię artystyczną poza domem. Część propozycji zakłada mniejszy lub większy nakład finansowy, ale będą też opcje, które nie wymagają dodatkowego budżetu.

Miejskie konkursy na pracownie artystyczne

Część dużych miast, np. Gdańsk, Kraków, Wrocław, organizuje cyklicznie konkurs dla artystów, w którym mogą złożyć swoją ofertę i zdobyć miejski lokal na preferencyjnych warunkach wynajmu. Na przykład w Gdańsku są to tzw. Otwarte Pracownie. W swojej ofercie artysta ma za zadanie nie tylko udokumentować swój dorobek twórczy, ale także zaproponować jakąś ofertę kulturalną dedykowaną okolicznym mieszkańcom. Jest to jego wkład w ożywienie danej dzielnicy w zamian za dużo niższy czynsz.

Niestety większość lokali proponowanych w tego typu konkursach wymaga gruntownego remontu, który trzeba zrobić we własnym zakresie. Można wcześniej zapoznać się ze stanem technicznym lokalu i ocenić, czy warto. Czynsz faktycznie jest dużo niższy więc zdecydowanie polecam. W dodatku bardzo często takie wolne lokale są położone w ciekawych starych dzielnicach, a to może pomóc Twojej kreatywności.

Pustostany

Jeśli w Twoim mieście nie są organizowane tego typu konkursy, nic nie stoi na przeszkodzie żebyś samodzielnie udał się do wydziału nieruchomości w Twoim urzędzie miejskim lub gminnym i zapytał o pustostany i możliwość ich zagospodarowania na preferencyjnych warunkach. Pewnie nie każdy urząd potraktuje Cię poważnie, ale myślę, że warto spróbować. Dla władz miasta to fajna opcja, że Ty wyremontujesz jakiś dawno opustoszały lokal i zainicjujesz tam coś ciekawego. Postaraj się przygotować konkretną i ciekawą ofertę – co dana dzielnica zyska dzięki Twojej artystycznej obecności? W jaki sposób ożywisz tamtejszą lokalną społeczność? Może zaprosisz swoich nowych sąsiadów na warsztaty z rzeźby albo wystawę malarstwa? Jeśli będziesz mieć konkretny ciekawy plan to jest duża szansa, że Twój pomysł spotka się z dużym entuzjazmem. Kto wie, może nawet zainicjujesz podobne aktywności urzędu w przyszłości i pomożesz w ten sposób innym artystom? ?

Art inkubatory

Świetne inicjatywy zrzeszające artystów i twórców, m.in. Fabryka Sztuki w Łodzi, Goyki 3 w Sopocie, Pomorski Inkubator Kultury w Gdańsku, Pireus w Poznaniu. Warto śledzić ich aktywność. W swojej działalności mają bardzo dużo ciekawych propozycji wsparcia środowiska artystów, w tym także rezydencje. Polecam prześledzić ich strony www lub media społecznościowe i aplikować w kolejnych naborach.

Domy kultury

To opcja niskobudżetowa. Jeśli w Twojej okolicy jest dom kultury to umów się na rozmowę z jego kierownikiem/dyrektorem. Bardzo często zgadzają się oni udostępniać artystom swoje pomieszczenia do pracy twórczej nieodpłatnie. Niestety nie na wyłączność. Jest to więc fajna opcja, ale raczej na samą pracę a nie przechowywanie tam swoich dzieł. Prawdopodobnie będziesz też musiał dostosować się do grafiku zajęć stałych danego domu kultury. Mimo to polecam takie rozwiązanie. Nawet tymczasowo to fajna opcja. Komu mają pomagać domy kultury jak nie właśnie twórcom kultury? Na spotkanie przygotuj swoje portfolio, pokaż kim jesteś. Być może okaże się, że opcji współpracy jest więcej niż tylko udostępnienie pomieszczenia do pracy.

Sale w szkołach

W publicznych szkołach często da się znaleźć nieużywane małe salki, które dyrekcja wynajmuje artystom za symboliczną kwotę. Najczęściej korzystają z nich muzycy, głównie perkusiści, ćwicząc tam popołudniami, gdy już nie ma zajęć szkolnych. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by zapytać o udostępnienie takiej salki też na inne aktywności twórcze. Koszt przeważnie jest niewielki, a salka zamykana na klucz – można więc tam śmiało zostawiać część swoich gratów (może poza jakimiś bardzo cennymi rzeczami; w szkole zwykle jest obecny jakiś stróż ale you never know)

Coworking

Pojęcie dobrze znane w branży kreatywnej, ale raczej w działce związanej z nowoczesnymi technologiami. Współdzielone biura są w modzie już od dobrych kilku lat. Można wykorzystać ten pomysł, choć niekoniecznie mam na myśli przynoszenie sztalugi i farb do typowego biura coworkingowego. Jeśli masz w swoim otoczeniu grupkę znajomych artystów, którzy tak jak Ty szukają miejsca do pracy, możecie wspólnie wynająć mieszkanie i wykorzystać jako pracownie. Jest to co prawda nieco droższa opcja, ale dzieląc sobie pomieszczenia i czas na więcej osób, zdecydowanie te koszty obniżycie. Często spotyka się takie rozwiązanie np. wśród fizjoterapeutów lub pracowników branży beauty, ale słyszałam już kilkakrotnie o tego typu inicjatywach wśród twórców. Warto tylko dobrze przegadać taki układ, zaangażować do niego tylko zaufane osoby i ewentualnie skonsultować pod kątem prawnym, żeby nie mieć z tego tytułu żadnych problemów ani powodów do konfliktów między Wami, jeśli ktoś wyłamie się z układu w jakiś niezbyt elegancki sposób.

Inicjatywy oddolne artystów

W ostatnich latach coraz głośniej robi się o kolektywach twórczych, które same organizują sobie przestrzenie kreatywne, w ramach np. fundacji, stowarzyszeń lub spółdzielni socjalnych. Są to ludzie bardzo otwarci na współpracę. Niejednokrotnie przygotowują specjalnie dodatkowe przestrzenie, by przyciągać do siebie innych niezależnych artystów i wspólnie tworzyć takie artystyczne zagłębia w swoich miastach. Warto się do nich odezwać i zapytać o możliwości współpracy.

Przetargi

Odwiedź stronę wydziału nieruchomości w Twoim mieście i sprawdź jakie przetargi są aktualnie prowadzone, a także czy są organizowane jakieś „akcje specjalne”. W Gdańsku na przykład swego czasu co roku odbywał się konkurs „lokal za złotówkę”, gdzie początkujący przedsiębiorcy mogli wynająć lokale na preferencyjnych warunkach – w pierwszym roku była to symboliczna złotówka za m2.


Znalezienie dobrej pracowni nie jest łatwym zadaniem, ale mam nadzieję, że moim dzisiejszym wpisem zainspirowałam Cię do poszerzenia pola swoich poszukiwań. Opcji jest naprawdę sporo, choć z pewnością wymaga to trochę wysiłku.

Daj znać gdzie pracujesz, w domu czy w zewnętrznej pracowni? We wpisie podrzucam sporo pomysłów z własnego trójmiejskiego podwórka, ale jestem ciekawa jak to wygląda w innych miastach? Znasz jakiś inkubator artystyczny w swoim mieście? A może urząd miasta lub gminy proponuje coś fajnego lokalnym artystom? Podziel się w komentarzu i pomóż innym artystom znaleźć swoją wymarzoną pracownię ?

Sprawdź także

Brak komentarzy

Skomentuj